 |
 |
 |
"Spowiedź
kardynała"
-Wstęp (fragment)
Wędkarstwo muchowe ze
swą blisko dwustuletnią historią i dokonaniami prekursorów, którzy
opracowali jego zasady oraz techniki połowu, zawiera w sobie coś
więcej niż tylko perfekcyjne łowienie ryb.
Angielscy dżentelmeni, lordowie, szlachta, posiadacze ziemscy, którzy
parali się wędkarstwem muchowym, ukształtowali w XIX wieku pewien
kanon zachowań na łowiskach i poza nimi. Mieli szacunek do przyrody,
w tym i do rzek przepływających przez ich ziemie, a także ryb w
nich bytujących.
Już wówczas zaczęto stosować okresy i wymiary ochronne oraz limity
połowów. Gatunkiem wybitnie sportowym, przyspieszającym rozwój sportu
muchowego nie tylko w Anglii ale i w innych krajach europejskich,
okazał się pstrąg tęczowy introdukowany ze Stanów w 1882 roku.
Rozwój nauki umożliwił podjęcie hodowli i rozrodu szczególnie cennych
gatunków ryb do celów sportowych i konsumpcyjnych: łososi, pstrągów
tęczowych i potokowych.
Wędkarze angielscy należeli do elity intelektualnej. Wielu z nich
posiadało wiedzę przyrodniczą, ichtiologiczną, etymologiczną, którą
wykorzystywali nad wodą oraz przy imadełkach podczas konstruowania
much. Znaczna część stworzonych w tamtych latach imitacji jest używana
przez wędkarzy na całym świecie - niektóre z pewnymi modyfikacjami
- po dziś dzień.
My także nie odstawaliśmy zbytnio od krajów anglosaskich bo już
w drugiej połowie XIX wieku nad górskimi rzekami można było natknąć
się na muszkarzy
wywodzących się z klasy średniej, urzędniczej i ziemiaństwa. W 1900
roku wyszedł drukiem pierwszy „Poradnik miłośników sportu wędkowego,
czyli sztuka łowienia pstrąga, lipienia i łososia na wędkę” autorstwa
profesora J. Rozwadowskiego. Szereg spostrzeżeń, uwag i konstatacji
profesora nie straciło na aktualności do dziś. Warto by zapoznał
się z nimi, „siegnął do korzeni”, każdy kto mieni się wędkarzem
muchowym.
W owym czasie zrodziła się również swoista etyka i estetyka (także
moda wędkarska), która jakże często rzutowała, i wciąż rzutuje na
styl i sposób życia tych, którzy tę dyscyplinę pokochali i zgłębili
jej tajniki.
Wiele dawnych wartości i zasad jest kultywowanych po dziś dzień
i pewnie dlatego muszkarstwo wciąż uważane jest w pewnych kręgach
za sport elitarny.
I w tym sensie niech takim pozostanie. |